IndeksIndeks  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share
 

 Rasy

Go down 
AutorWiadomość
Wanna
Admin
Wanna

Liczba postów : 61
Join date : 29/12/2015

Rasy Empty
PisanieTemat: Rasy   Rasy EmptySob Sty 09, 2016 7:49 pm

Rasy! To słowo ma jakoby wskazywać pewne powiązania z innymi osobnikami ale powiedzmy sobie szczerze, według wyznawców pewnej zacofanej religii, ludzi (mamy tu na myśli wszystkie inteligentne gatunki) stworzono z gliny. A jeśli tak było to kogoś musieli ulepić z błota. Na Agreście znajduje się tysiące gatunków i ich odmian. My możemy wcielić się w zaledwie dwadzieścia z nich. Określone istoty mają swój kontynent pierwotny nic jednak nie przeszkadza by wychowywały się w innej kulturze,  każda ma też po jednej specjalnej mocy oraz zbiór plotek i bajek na swój temat. Są to właściwie inspiratory. Nie musicie się do nich stosować, ale też możecie. Istnieje też linijka Faktów potwierdzonych, od razu informuje, że jest to twierdzenie nad wyrost. Są one potwierdzone tylko dla jednego przypadku i nie mogą służyć celom opiniodawczym ani naukowym. Ogólnie postaram się tam wypisywać wszystkie ciekawostki jakie wyłapie z waszych wypowiedzi.

Elfy
Z wygląd przypominają swych wszystkich odpowiedników z innych wymiarów. Smukłe, dosyć wysokie, wydłużone uszy, oczy jak po silnym środku psychoaktywnym. Elfy żyją po setki lat i jak dotąd nie stwierdzono ich śmierci z starości. Być może jest tak z względu, że przez większość swojego życia elfy były uważane za postacie z bajek i dopiero niedawno zostały odkryte. Elfy cechuje niezwykłą pracowitość w pierwszych setkach lat swego żywota i uśmiercająca melancholia oraz pesymizm po. W przeciwieństwie też to swych innych odpowiedników nie są uważane za najmądrzejsze istoty na ziemi ani nawet nie zbliżają się do tego poziomu. Nie zaobserwowano by się starzały, z drugiej strony badacze w pewnym momencie byli już ślepi więc nie można ufać tym badanią. A na pewno nie "zaobserwowano".
Moc: Blokada magiczna
Państwo: Perlos
Plotki:
- Mają być wiecznie młode z względu na niezwykły eliksir, który przyprządzają. Inni przypuszczają, że to z względu na ich ideologie, wtedy jeszcze inni, tak zwani śmieszkowie stwierdzają "No, do takiego pesymisty nawet Śmierć nie chce się zbliżać". Śmierć niestety nie potrafił pojąć ich żartu więc ginęli szybko.
- Podobno istnieją też ich pobratymcy, którym odebrano możliwość picia eliksiru młodości. Ich skóra miała stać się z tego powodu czarna, oczy zapaść a ich serca pałać rządzą zemsty i krwi... Małych niegrzecznych dzieci, które kradną groszek.
- Są bardzo umuzykalnione.
- Nadal wybierają sobie władcę.

Fakty potwierdzone:
~~~

Enty
Enty to ... Ożywione, nie, poruszone rośliny. Ich wygląd jest tak odmienny jak ziołowe sposoby babci na przeczyszczenie i przeziębienie. Od zielonej skóry, po liście wyrastające zamiast włosów aż wreszcie dziwnie humanoidalne drzewa. Nie jest pewne jak powstały enty ale istnieje bardzo ciekawa legenda na ten temat. Mianowicie, setki lat temu, nim ziemie oblały wody i wiatry zaczęły się ścigać, istniał Bardzo Wkurzony Człowiek. Bardzo Wkurzony Człowiek pewnego dnia wprost nie wytrzymywał z kpiącej w jego kotle uczuć grochówki. Szukał więc kogoś na kogo mógł by nawrzeszczeć. Każda żywa istota zdolna się poruszać rozpoznawał jednak jego kroki i kryła się przed nimi, nikogo więc nie znalazł. I wtedy ujrzał stare drzewo rosnące na pagórku. Wspiął się na niego i czując jak krew zalewa mu policzki wrzasnął na cicho stojący pień. Zaczął obrzucać drzewo wyzwiskami, obelgami, oskarżać o swoje najgłupsze dolegliwości i przypisywać mu całą niesprawiedliwość świata. Robił to przez całą dobę. Noc i dzień. I wreszcie drzewo nie wytrzymało. Podniosło się i chwyciło Bardzo Wkurzonego Człowieka. Jak nim rzuciło ! To poleciał hen hen daleko.  Drzewo tak podniecone swoim czynem poszło do swych sąsiadów i zaczęło im opowiadać o tym co zaszło. Zaaferowani sąsiedzi nabrali po tych opowieściach takiej chęci do rzucania ludźmi, że nie można już było spokojnie spać przy lesie. Według tej opowieści, drzewa z czasem nieco się uspokoiły i zaczęły rzucać liśćmi nadal jednak co bardziej zirytowane chodzą po świecie i szukają czegoś do rzucania.
Moc: Symbioza
Państwo: Perlos
Plotki:
- Karczemni znawcy faktów opowiadają czasem, że piękne entki powstają pod wpływem wsiąknięcia mleka dziewicy w ścianę kory drzewa.
- Mają być zajadłymi przeciwnikami weganizmu i wegetarianizmu.
- Podobno są połączone z innymi drzewami a ścinanie ich sprawia im ból.
- Podobno nie są wstanie czuć bólu.
- To niepoprawni romantycy.

Fakty potwierdzone:
~~~

Ożywieńcy
W mowię potocznej - zombi. Półpożarte, ćwierć rozkładające się, ćwierć przerobione na sklep z organami i w jednej dwudziestej piątej, ożywione ciała. Nieboszczycy są bardziej lub mniej zadbani. Niektórzy to elegancko ubrane mumie, inni to rzucone psom na pożarcie truchło niedawnego więźnia jakiejś ciasnej pętli. Ożywieńcy nie wydają się mieć ograniczeń co do możliwości życia z brakami w anatomii. Ich wygląd zazwyczaj jednak sprawia wrażenie, że należałoby głębiej zakopać teściową. Niemal zawsze są ludźmi... Albo ich szkieletem. Większość zachowuje pełnie władz umysłowych (nawet nie posiadając głowy) i potrafi składnie się porozumiewać (tu brak ust wydaje się jednak problemem). Nie jest pewne czy po ożywieniu się rozkładają. Wiadomo jedynie, że wyjątkowo uciążliwe są dla nich owady, które to są ich największymi adoratorami, z względu na specyficzny zapach zmarłych.
Moc: Nekromancja
Państwo: Kaseta
Plotki:
- Mają powstawać dzięki przedwiecznym czarom nekromantów i służyć im do ich śmierci.
- Albo powstawać przez złe uczynki lub gdy mają do wykonania jakieś ważne zadanie. Istnieje też hipoteza, że zmarli powracają z zaświatów jeśli przed śmiercią byli głodni.
- Mają czuć wieczny głód i pragnąć mózgów.
- Niczego nie czują.
- Można ich zabić tylko wtedy kiedy powtórzy się dokładnie okoliczności ich śmierci.
Fakty potwierdzone:
~~~

Skrzaty

Wyrzuć z głowy cokolwiek sobie uroiłeś na temat skrzatów. A teraz wyobraź sobie swoją młodszą siostrę lub brata albo jeśli tak owego błędu rodzicielskiego nie posiadasz, siebie za młodych lat. Następnie dodaj temu pięknemu rozchichotanemu obrazowi tasak, brak jakiejkolwiek opieki rodzicielskiej oraz koszyczek maku i oto masz przed sobą najprawdziwszego skrzata. Istota ta przypominająca dziecko w wieku od sześciu do trzynastu lat jest właściwie najstarszą istotą na dysku. To znaczy, że rasa starsza od elfów, bogów i prawdopobnie wiewiórek, właśnie bawi się z twoim dzieckiem w jakąś bardzo dziwną grę, pełną kół, kresek, cyfr i kamyków...
A ty nie możesz nic z tym zrobić bo jesteś zajęty witaniem się z tymi wszechwitającymi się dłońmi. Skrzaty pomimo swego wieku zachowują dziecięcą wyobraźnie i temperament godny małego smoka. Mają upodobanie do rymowanek, wierszyków i piosenek. Chętnie się bawią, zarówno w proste gry jak berek jak i te trudniejsze jak wojna (do dziś niewiadomo komu właściwie wypowiedziały tą wojnę). Trudno je odróżnić od ludzkich dzieci, badacze wskazują jednak na nieco większe niż normalnie oczy, bardzo mocne zęby i dziwnie szybkie taneczne ruchy.
Moc: Pieśń
Państwo: Kaseta
Plotki:
- Skrzaty mają prowadzić dzieci do lasu by przemienić je w nowych skrzacich towarzyszy.
- Nieśmiertelne, nigdy się nie starzeją.
- Mają być najmądrzejszymi istotami na ziemi.
- Według pewnej spiskowej teorii skrzaty to ludzie, którzy żyjąc z końcem świata wiszącym nad głową mieli się cofnąć w czasie do początków wszechświata i starają się jemu zapobiegać. Według tej teorii, im bliżej są swych narodzin i końca świata tym stają się młodsze.
- Podobno nigdy nie sypiają.
Fakty potwierdzone:
~~~

Mistrzowie Zagadek
Przypominają zwykłych ludzi. Co ich wyróżnia to specyficzny stan umysłu. Pierwsze po czym rozpoznacie mistrza to ich barwny cyrkowy strój. Wszyscy z tej rasy mają skłonność do przybierania się w najdziwniejsze z możliwych ubrań. Drugą rzeczą będą najpewniej bezsensowne, konwulsyjne ruchy. Tak jakby nie byli wstanie zapanować nad swym ciałem. Trzeci fakt krzyczący do was, że macie do czynienia z zagadkowcem to będą słowa, które od niego usłyszycie. Mają w zwyczaju posługiwanie się karykaturalnymi porównaniami i przenośniami. Jeśli to was nie przekona, że macie do czynienia z obcą rasą to może przekona was gdy oświeci was rzutem książką w łeb? Mistrzowie lubią łamigłówki, zawiłe filozofię i przedziwne zachowanie. Oraz wiedzę. To jedna z tych ras, która chętnie nauczy się każdej dziedziny i zgłębi wszystkie zagadnienia, a to wszystko po to by w pewnym momencie podejść do losowego przychodnia i zacząć się z całej tej wiedzy spowiadać. Kończą dopiero gdy ich rozmówca załamie się psychicznie.
Moc: Iluzja
Państwo: Sywillia
Plotki:
- Podobno są wstanie zapamiętać wszystko.
- Fobie są u nich niczym przeziębienia.
- Są blisko spokrewnieni z amantami.
- Przez jakiś czas nie traktowali siebie jako gatunek. Są też tacy, którzy idą jeszcze dalej i mówią, że kiedyś nie uważali siebie za istotę żywą.
- W każdą pełnie księżyca odprawiają tajemnicze rytuały mające przyzwać do tego świata istoty z innego wszechświata alternatywnej rzeczywistości.

Fakty potwierdzone:
~~~

Sennicy

Sennicy mogą przybrać każdą możliwą formę przy swych narodzinach. Zaprzeczają prawą fizyki, prawą śmierci i prawą autorskim bardziej niż twój wujek po szklaneczce. Nie znaczy to, że nie podlegają fizyce, podlegają. Nawet lewitując pół metra nad ziemią potrafią spadać. Badacze z sztuczną inteligencją w mózgu, uważają, że sennicy to rodzaj istot stworzonych z wyobraźni. Przechodzą przez cienką powłokę twego snu do naszego świata by straszyć innych twoją teściową, to chyba pewien rodzaj przestępstwa, wiesz? Większość przedstawicieli wygląda normalnie (70% z nich to starsze panie), zachowuje się normalnie (pytają cię z czym zrobić ci kanapeczkę o trzeciej w nocy) i ogółem trudno ich odróżnić od istot z tego świata (nawet pachną jak starsze panie). Jednak nieliczni, którzy przeżyli spotkanie z nimi wspominają o narastającym wciąż niepokoju. O pewnych nielogicznych skłonnościach do bezruchu gdy przestajesz na nich patrzeć. I o masie zębów.
Uważa się, że Sennicy są wstanie przybrać łagodną, przyjemną formę, ale badania mówią również, że o wiele łatwiej wyobrazić sobie koszmar niż raj.
Moc: Kontrola snu
Państwo: Sywillia
Plotki:
- Sennicy umierają gdy ktoś kto ich stworzył przestaje w nich wierzyć.
- Istnieją tylko wtedy gdy na nich patrzysz.
- Sen jest osobnym wymiarem, w którym wszyscy śpiący są uważani a) za bohaterów i bogów, b) za beznadziejną siłe roboczą.
- Sennicy żywią się wyobraźnią.
- Okropnie boją się wody.

Fakty potwierdzone:
~~~

Ludzie

Och! Istota ludzka piękną jest! Piękną, myślą wspaniałą, grzechem niepokalaną, głupią, świętą, odważną, idiotą zupełnym, zdolną góry przenosić i wszystkich skłócić.
Ogółem ludzie na Agreście nie różnią się zbytnio od naszych przedstawicieli. Ot, brązowa, kremowa, czarna, biała lub niebieska skróra... Jest też możliwa, że w innych barwach. Okrągłe małe oczy o barwnej tęczówce, szerokie nosy. Włosy w dziwnych kolorach. Człowiek zupełnie normalny. Kłótliwy, pijany, prostak, romantyk, hegemonista  i w 1/3 istota homo sapiens sapiens.
Moc: Nie posiadanie rasowej mocy. (Mogą mieć dwie moce uniwersalne)
Państwo: Nomeria
Plotki:
- Podobno są wstanie pokłócić się nawet z kamieniem.
- Mają wyjątkowo rozwiniętą kulturę obiadową i są mistrzami pieśni biesiadnych.
- Nie wiadomo czy tak dobrze idzie im udawanie mądrych, czy tak dobrze udają głupich.
- Podobno ich dzieci rodzą się w dziwnym rytuale wymagającym naśladowania antylop i tańczenia... Tylko po to by bocian przyniósł na świat kolejnego idiotę.
- Mają na swym koncie najwięcej odkryć naukowych i są najbardziej ciekawskim gatunkiem na Agreście, oczywiście, z głupoty.

Fakty potwierdzone:
~~~

Cyborgi
Cyborgiem zwykło się określać wszelkie istoty z kawałkami metalowymi, posiadającymi zdolność do opowiadania o sadzeniu marchewki. Tak więc, szaleńcy z
mechanicznymi wszczepami jak i syntetyczne roboty nazywane są cyborgami, bo ludzie jakoś nie widzą różnicy między czymś co chce cię zabić za pomocą lasera a czymś co chce cię zabić za pomocą wyrzutni rakiet.  Tworzeni są przez wariatów z Cytadeli, zaczarowanych przez plastikowe sześciany. Czasem oni sami przeszczepiają sobie kawałki ziemi ale najczęściej dopadają jakiegoś nieszczęśliwego przychodnia, który akurat wybrał się na obłąkany przemarsz. Cyborgi potrzebują źródła energii do przeżycia. Jeśli mają tylko kawałek tarczy przeszczepiony do ramienia, tą funkcje spełnia ich ciało, jeśli jest inaczej ... No cóż, prawie na pewno nie jest to ten świecący kamień na brzuchu.
Moc: Hakerstwo (wiem, że to nie moc ale chłop uwierzy, że władasz magią kiedy powiesz mu marchewka w dwudziestu językach)
Państwo: Nomeria
Plotki:
- Niszcząc świecący kamień pozbawia się ich mocy.
- Mają wieczne problemy egzystencjalne.
- Jedzą śrubki. I piją benzynę. Zielony alkohol też.
- Ich odcięte głowy mogą mówić a kończyny poruszać się.
- Woda uszkadza ich przewody ale benzyna i zielony alkohol już nie.
Fakty potwierdzone:
~~~

Czarty
Demony, diabelskie pomioty, pomagiery, chochliki, komornicy, ludzie z rogami. Rożnie ich nazywają i zawsze nazwa ta w jakiś sposób nawiązuje do zła. Co jest oczywiście bardzo niesprawiedliwie bo reszta ras potrafi być równie złośliwa i przeklinać niezgorzej. Czarty niewątpliwie są zafascynowane tym co złe, brzydkie i nierządne. Są wyrafinowanymi badaczami, pasjonatami z obłąkanymi oczyma czy też po prostu diabłami wcielonymi. Cechują się na pewno jedną rzeczą. Rogami. Kozimi, baranimi, antylopy gnu, antylopy alpejskiej, chociaż tu nie ma Alp. Jakie im się przydarzą takie są zmuszone nosić. Czasem zdarzy im się też kopyto, ogoniasta kitka, nieco więcej owłosienia, jakiś taki pysk wydłużony, zęby za duże, oczy jakieś takie, podobne do twojej koszmarnej babci, skrzydła na których zupełnie nie da się latać. Czarty jako wielcy naukowcy, ale też niewątpliwie dzieci napalone i rozbiegane, do rozrywek ciągnące, potrzebują opiekunów, którzy czasem przypilnują to, żeby to to nie umarło, chorobą jaką dziwną. Czartą więc zwyczaj towarzyszyć mają okultyści, dziwni ludzie wierzący, że za pomocą sera i świeczki da się zło przyzwać do świata. Nie żeby złu, nie podobała się ta romantyczna oprawa, ale randka z kilkunastoma dziwnymi osobnikami o martwym spojrzeniu i śmierdzącym makiem oddechem, nawet je nie przekonuje.
Moc: Klątwa
Państwo: Zarlla
Plotki:
- Podobno powstają wskutek nagromadzenia się złych uczynków i rodzą się z wydzielin ciała takich jak krew, rzygi, białe coś, żółte coś... Stałe coś... Ych.
- Podobni powstają gdy w jakimś miejscu uczyni się jakiś straszny uczynek lub ktoś zostanie przeklęty.
- Podobno żyją po to by prześladować wybraną osobę przeklętą.
- Zawsze kłamią, chyba, że mówią podobno.
- Żywią się twoimi kłamstwami i przewinieniami... Albo popadają dzięki temu w stan euforii? Mówili też coś o tym, że ich rogi są wyjątkowo unerwione.
Fakty potwierdzone:
~~~

Cienie
To trochę dziwne uznawać za inną rasę coś co kiedyś było człowiekiem, twierdzą czujący przywiązanie pokrewieństwa do swoich dawnych dziadków wnuki. Oczywiście, ich argumenty są szybko obalane przez. "Cyborgi też były kiedyś szalonymi ludźmi, a ożywieńcy są tylko trochę ich bardziej martwą wersją". I "Wiesz, że twój dziadek jest oficjalnie martwy i przypisał ci spadek, prawda?" czy "To już nie jest twój dziadek... Uciekaj... Uciekaj ile sił w nogach!". Czym są więc cienie? Cienie to półoświetlony obszar, który różni się napromieniowaniem od obszaru obok... Albo mroczną istotą, która przejęła władzę nad twoim ciałem po tym jak musiała niewolniczo odtwarzać twoje ruchy, bo kiedyś magowie nie mieli luster a chcieli zobaczyć jak się poruszają i wyglądają. Cienie nie różnią się zbytnio od ciał, którymi zawładnęli. Być może mają nieco bledszą karnację, nie czerwienią się a ich tęczówki topią się w czarnej smole twojej duszy... Więc wielkich różnic nie zauważysz. Właściwie pewnie zupełnie tego nie zauważysz. Jedyne co może wzbudzić twoje zaniepokojenie to gdy twój towarzysz objawi paniczny lęk przed ciemnością. Tak, to powinno cię zastanowić ponieważ cienie za żadne skarby, za żadną cenę nie chcą  wkroczyć do ciemności albo... Mroczny bóg nocy umaluje ich krwią swoje ciemne szaty...   O. I nie posiadają cienia oczywiście.
Moc: Kontrola cieni/Przemiana w cień
Państwo: Zarlla
Plotki:
- Podobno żywią się duszami, wysysając esencje spoglądając w oczy albo... Pijąc mleko.
- Mówi się, że każdy ma jedno życzenie a cień je chętnie spełni, tylko powiedz, że zrobiłbyś za to wszystko.
- Lubią rozmawiać z swoimi przyjaciółmi. Jeden z nich prawdopobnie jest twoim odwiecznym towarzyszem, którego ostatnio tak bardzo zaniedbujesz...
- Nie mają krwi.
- Ich krew jest czarna jak dusza człowieka, z którym się zamienili.
Fakty potwierdzone:
~~~

Łaki
Drodzy panowie, drogie panie, dziwni wielbiciele futer z tyłu sali, przedstawiam wam Łaki. Istoty dzięki, którym spełnią się wasze chore fantazje. Właściwie winno się ich nazywać Zwierzołakami, ale to nazwa o wiele za długa. O wiele! O sześć liter aż! ... No dobrze. Umówmy się po prostu, że Łaki zostały odkryte przed przedszkolaki okej? Ta rasa wyróżnia się swoją mocą, polimorfią. Polimorfizm to umiejętność pozwalająca przeobrazić się z jednego stworzenia w zupełnie niezbliżone morfologicznie, w drugie stworzenie. Inaczej, możesz przemienić się z gąsienicy w słonia! Hurra! ... Czekaj! Nie możesz! Jesteś człowiekiem. Wybacz, zapomniałam, że twój mózg to coś innego innego niż twoje ciało. Wracając do tematu Łaków. Są to ludzie zdolni przemieniać się w zwierzęta. I zazwyczaj nadal wyglądają jak ludzie, ale zdarzają się przypadki... Typu komuś ucho, trochę za bardzo sterczy do góry... Temu oczy zmieniły się w dwa prostokąty... Tamten nie może opędzić się od dzieci głaszczących jego ogon... Ogółem więc ... Cechy zwierzęce jak najbardziej występuj. Włącznie z instynktem lizania wszystkiego. I mordowania. I ślinienia się. I kłami jadowymi. I wielu dziedziczonym po zwierzętach, którymi na pewno chcą się w tej chwili bardzo ale to bardzo z tobą podzielić.
Moc: Polimorfizm
Państwo: Solvi
Plotki:
- Podobno przemiana wyjątkowo wzmaga apetyt.
- Jeśli przemienić by się zbyt wiele razy pod rząd może pojawić może się kilka dodatkowych włosów lub łusek lub co tam się ma.
- Wszyscy kochają jak ich głaskać po brzuszku! Nawet żuki!
- Jeśli zbyt długo przebywa się w któreś formie można zatracić cechy tej drugiej i mieć problemy z przemianą.
- Wykluwają się z kokonów.
Fakty potwierdzone:
~~~

Zwierzęta
No popatrz! Ta wiewiórka do ciebie mówi! I nawet posiada prawa. I może wszcząć rozprawę sądowom za bezszczeszczcenie jej domu twoją miłością. Mam dla ciebie jednak szczęśliwą wiadomość! Takich stworzeń jest o wiele więcej. Jakoż, że magia na Agreście to rzecz wielce szalona i nierozsądna, przypadkowo napotykając w międzygalaktycznej sieci, kotka w garniturku, uznała to za ustawę wielce rozsądną i sama ją wprowadziła. Wedle tej nieoficjalnej wersji wydarzeń, której jako istoty spoza tego wymiaru, całkowicie ufamy, dzięki niezrównoważonemu intelektowi magii, powstały tysiące, jeśli nie miliony, gadających zwierząt. Stworzenia te, cechujące się nie raz to wyższą inteligencją od swojego stworzyciela. Po udowodnieniu swojego intelektu w bardzo trudnym teście logiki (wedle statystyk, około 83% ludzkości by go nie zdało), otrzymują papiery potwierdzające mózg zarażony myślą i na ich podstawie, przyznaje im się prawa. Oczywiście, większość skazana na podobny myślący byt uzna twoją inteligencje gdy usłyszą z twych ust siarczyste przekleństwo, po tym jak nadepną na ogon. Rasa ta (w tym przypadku, określenie jednego zbioru chorych na myślenie) zawiera w sobie wszelkie stworzenia, od zupełnie normalnych, ujętych w przewodnikach, po chodzące, magiczne, jednoosobowe gatunki.
Moc: Instykt
Państwo: Solvi
Plotki:
- Podobno, wszystkie cechuje okropne uczulenie na szkło i porcelanę.
- Dzielą się na osobniki ucywilizowane, które skupiają się głównie na tym by ich potomkowie byli wstanie rozwiązać coraz to bardziej absurdalne zagadki logiczne i dzikie osobniki, uprawiające życie plemienne, i przypadkowe barbarzyństwo.
- Prowadzą kampanie polityczną przeciwko suchej karmie.
- Potrafią się porozumiewać z nieintelektualnymi, podobnymi do siebie, osobnikami.
- Nienawidzą łaków.
Fakty potwierdzone:
~~~

Sztuczni
Prawdopodobnie hipokryzja jest jednym z elementów potrzebnych do ich powstania. Sztuczni to ludzie, których funkcje życiowe zanikają natychmiast gdy ktoś chce je zbadać. Najpowszechniejsi są ludzie porcelanowi, podatni na wszelkie dotknięcia, istnieją też szklani, których z całą pewnością nie chcesz oglądać podczas posiłku, papierowi, którzy z względu na specyfikę swojego ciała, są rzadko spotykani a jeśli już to jako latawce, szmacianki, fuzja nostalgii i koszmaru oraz drewniani, najmniej podatni na świadomość, że w ogóle ich dotknąłeś. Cała ta rasa przypomina twoje ożywione pudełko zabawek. Zazwyczaj ożywione przez koszmar. Sztuczni, pomimo wszelkich wskazówek obstających za tym, że powinni nie żyć, mają się nader dobrze. Ich ciała regenerują się jak wszystkich, jak wszystkich strajkują, jeśli nie otrzymają wpłaty w postaci pokarmu (choć w przypadku tej rasy, zdarza się, że wypłata naprawdę ma wartość pieniężną) oraz lubi czasem po prostu się wyłączyć. Sztuczni mają w zwyczaju z nabożnością wszelkiego rodzaju przedmioty, szczególnie jeśli dzielą ich materiał, z czego równocześnie wynika ich hipokryzja, bo nader często zjadają papier.
Moc: Magnetokineza
Państwo: Lutum
Plotki:
- Podobno są wynikiem eksperymentu jakiegoś szalonego naukowca.
- Podobno są pozostałością po boskiej fabryce zabawek, która jednak się bogom nie opłaciła, więc ją porzucili, zapominając oczywiście wyłączyć maszyny.
- Nie mają zielonego pojęcia o polityce.
- W własnym państwie zachowują się jak turyści.
- Boją się lub objawiają niezwykłą fascynacje lustrami.

Fakty potwierdzone:
~~~

Gargulce

Gargulce sytuują się gdzieś między Sztucznymi a Entami. Ich ciała tworzą minerały, co przez związek z naturą upodabnia ich do Entów, jednakże kształty które zostały wyrzeźbione przez nader utalentowanego w marnowaniu swojego czasu na arcydzieło artystę, przypominają  Sztucznych. Ciężko powiedzieć co ich ożywia. Pamiętasz tą rzeźbę kobiety na fontannie, obok której miałeś zwyczaj zawsze przechodzić? Już jej nie ma. Wstała i poszła. Być może to niezadowolenie z życia, być może depresja, że nawet ty! TY! Nie przywitałeś się z nią, ani razu. Albo po prostu mieli promocje w pobliskim ciucholandzie, kto to wie. Gargulce jak każde inne stworzenia, potrzebują jakiegoś źródła energii. Z tego co mi wiadomo, żywe stworzenia sprawdzają się całkiem nieźle, ale możliwe jest też czerpanie energii bezpośrednio z ziemi? Jednakże nie jest to bardzo efektywne jeśli nie chcesz stać przez następne parę lat bez ruchu. Podsumowując Gargulce to rodzaje ożywionych dzieł sztuki, które postanowiły zakosztować nieco ruchu, po czym odkryły, że jako że są arcydziełami sztuki, wszyscy chcą ich porwać.
Moc: Tarcza
Państwo: Lutum
Plotki:
- Ich uszkodzenia się nie regenerują.
- Nie posiadają zmysłu dotyku, ale mają całkiem nieźle rozwinięte inne zmysły.
- Prowadzą kampanie wojenną przeciwko gołębią.
- Tak naprawdę nie posiadają, żadnego rodzaju układu trawiennego, a pokarm w ich paszczach jest zwyczajnie anihilowany i zmieniany w energię. Jakoś.
- Nie chcesz deptać przy nich chodnika, swoimi brudnymi buciorami.
Fakty potwierdzone:
~~~

Nocarze
To żylaste istoty, które odkrywając, że brakuje im minerałów i witamin, zamiast wytworzyć organy zdolne je syntezować lub zastępować, wytworzyły na drodze długiej i pokręconej ewolucji, umiejętność wysysania z ofiar wszystkich płynów wewnętrznych. Tak naprawdę, to odpowiednik wampira z poważnym przeziębieniem. Przypominają więc ludzi, którzy spali o kilkanaście godzin za mało, których zęby są trochę za długie i którzy uwielbiają hawajskie koszule lub bardzo mroczne wiktoriańskie hawajskie koszule. Nocarze, mogą spokojnie stąpać w świetle dnia, jednak ewolucja zapomniała im przygotować też porządnej termoregulacji, więc dosyć szybko się przegrzewają lub odmrażają. Kolejnym problemem z jakim przychodzi im się mierzyć, jest fakt, że ich ofiary z reguły nie mają wielkich chęci na przeżycie po zostaniu nimi, a to wymaga cholernie wiele pieniędzy na adwokata. Większość państw ma też specjalny odział straży zajmujący się tymi sprawami, który całkiem nieźle płaci adwokatom. Preferują nocny tryb życia, część dlatego, że większość prawdopodobnych ofiar jest wtedy już pijana, a część dlatego, że jest wtedy zwyczajnie chłodniej. Przy okazji, straż nie płaci też adwokatom w nocy.
Moc: Audiokineza
Państwo: Acredula
Plotki:
- Podobno uwielbiają służbę. Niektórzy mówią, że to rodzaj jakiegoś fetyszu, inni że rodzaj praktycznego zabezpieczenia.
- Wymieniają zęby sto razy w ciągu życia, za każdym razem te rosną coraz dłuższe.
- Posiadają jad, dzięki któremu ofiary popadają w stan euforii.
- Mają bzika na punkcie liczenia. Rachunki, kalorie, deski... Wszystko!
- Ich hierarchia jest bardziej pokręcona niż ludzkie kłótnie.

Fakty potwierdzone:
~~~

Wodniki

Syrenki! Trytony! Obrzydliwe żabocosie! Twoja kolacja! Tak właśnie wołają niektórych przedstawicieli. Schematycznymi cechami dla Wodników jest należenie do gatunków wodnych, posiadanie ciał pokrytych delikatną skórą i skrzela. Wodniki mieszczą się na szerokościach gatunkowych gdzieś między płazowatymi, żabopodobnymi istotami, które wydobywają piski niezadowolenia na sam widok, poprzez niewiadomo do końca co, proszę zabrać do z powrotem do głębin, drapieżniki z fetyszem na punkcie lampek i pięknymi isotami, przypominającymi ludzi, którym zachciało się trochę zbyt wiele pływać, ale za to tylko one potrafią tak odebrać ci oddech. Przez technikalia swojego ciała, potrzebują częstego nawodnienia. Większość z nich nie ma problemu z oddychaniem tą trującą mieszanką jaką jest powietrze, i z całą pewnością nie będą mieli też problemu, by cię dogonić gdy dowiedzą się, gdzie ostatnio jadłeś. Możesz przeklinać Toma. Ten facet dawał stanowczo za niskie ceny jak na kurort turystyczny.  Zgodnie z pewnymi doniesieniami, Wodnik to stadne istoty, chętne do zabawy i zapoznawania się z nowymi osobnikami. Zgodnie z pewnymi umierającymi doniesieniami, to samotniki, o morderczych skłonnościach i ogromnej, powiada, OGROMNEJ chęci do zabaw z nowo zapoznanymi osobnikami.
Moc: Kamuflaż
Państwo: Acredula
Plotki:
- Ich śpiew to rzecz tak okropna, że doprowadza słuchających do szaleństwa i sprawia, że wierzą, że jest piękna.
- To najwięksi imprezowicze w wszechświecie!
- Podobno wszystko co włożą do ust zmienia się w perły! ... Nie pytaj mnie jak oni to trawią.
- Jedyny gatunek, który prawdziwie ceni smak ślmaków.
- Ich księżniczka miała się zakochać kiedyś w człowieku... Piana nie mogła przestać spływać z jej ust.
Fakty potwierdzone:
~~~

Żywiołaki
Dziwaczna rasa, która na pewnym etapie swojego rozwoju postanowiła się oddać zjawiskom naturalnym... a może to ich złożono w ofierze? A może to im składano ofiarę? Pozostawmy jednak genezę gatunków, żółtawym doktorom badający włosy i przejdźmy na wydział fizjonomii z jego pełnymi wdziękami i smrodami. Nie wspominam bez powodu o zapachu, ani moim powodem nie jest chęć prędkiego załatwienia spraw testamentu (rodzine nic, wszystko pozostawiam na wspieranie upraw ananasów), ale to z względów, że jest to najważniejsza cecha żywiołaków. Prócz tego, że są biologicznymi uosobieniami żywiołów, ich wygląd próbuje to jak najlepiej oddać, a po za tym przypominają człekokształtnych. Żywiołaki mają bardzo specyficzny... Zapach. Zapach ten przez jednych określanych jest okropnym, przez innych pięknym, a w jednym przypadku "jakby stary ananas wybrał się na przejażdżkę kolejką, pod wpływem prędkości został sprasowany przez powietrze na proch, ten proch opadł na uprawę pomidorów, przez co wyrosły stare ananasowe pomidory, które zostały przerobione przypadkowo na wino i przesiedziało z tysiąc lat w grobowcu faraona". Autor nieznany. Ach tak! Na co komu płomienie, czy przezroczyste ciała gdy ma się taki zapach!
Uwaga! Żywiołaki przywiązane są do jednego żywiołu. Za żywioł uznaje się wszystkie elementy martwej przyrody, które można zobaczyć.
Moc: Kontrola żywiołu
Państwo: Lodioza
Plotki:
- Wszystkie mają okropne alergie.
- Powstają przez nagromadzenie się w jednym miejscu, potężnej energii magicznej i złożenie w ofierze owsianki.
- Owce ich szczerze nienawidzą.
- Ich zadaniem jest obronienie świata przed złą technologią i przywrócenie go ziemi... Jak tylko skończą sobie robić zdjęcia na tle tego ogromnego lodowca.
- Mogą rozmawiać z naturą, ale że naturze zajmuje tysiące lat odpowiedź, robią to nader rzadko.

Żniwiarze
Czy zdarzyło ci się ostatnio umrzeć? W takim razie może pamiętasz tego wysokiego pana, który szeptał ci do ucha coś o funkcji trygonometrycznej, gdy ty usilnie próbowałeś mu powiedzieć, że gdzieś zgubił oczy? W takim razie to wspomnienie na nic ci się nie przyda, bo nie ma zupełnego związku z tym o czym tutaj będziemy mówić! No, może delikatny. Żniwiarze służą Śmierci, ale tak naprawdę są niczym siódma woda po homeopatycznym roztworze rosołu, w tej rodzinie. Związek nijaki. Predyspozycje do odziedziczenia majątku, żadne. Znajomości... Khm. Pozostawmy ten temat milczeniu. Żaden z żniwiarzy nawet nie widział się z swoim pracodawcą, gdyż ten gustuje tylko w zwalnianiu nieostrożnych pracowników Życia. Dla uściślenia, Żniwiarze nie są do końca żywi, ale nie można też wyznaczyć jakiegokolwiek terminu spotkania z Śmiercią, co też czyni ich materią półmartwą... Czyli są trochę mniej żywi od wirusów? Achr. Zabierz istocie zdolność rozmnażania się, a już wymyka się definicji życia. Żniwiarze to wyrwane kawałki czasoprzestrzeni, powstających w wyniku przełamania bariery zaświatów, przez ducha. Ich jedyną szansą na powrót do błogiego stanu niegzystencji jest znalezienie upiora lub ożywieńca, który uciekł i przywrócenie go na łono wiecznego spoczynku. Wyglądają odrobinę dziwnie, ale przypominają ludzi, cierpiących na wieczną amnezje i brak obycia socjalnego. Ich ciała wykazują jedynie powierzchowne sygnały życia - oddychają, pocą się, łzawią - jednakże ich skóra jest zimna jak u trupa, którym mógłby być gdyby zaliczono ich wreszcie do żywej materii.
Moc: Inokineza
Państwo: Lodioza
Plotki:
- Ich krew jest rtęcią i paruje przy kontakcie z powietrzem, co sprawia, że to nie rtęć, ale powszechne myślenie sądzi mimo wszystko, że to rtęć.
- Wyjątkową zawiścią mają darzyć czarty, które to kojarzące im się z demonami, kradnącymi dusze z zaświatów, stają się więc natychmiastowym celem ich ataków.
- Wszystko to samoobrona! Przecież nigdy nie wiadomo, co ten człowiek myślał kiwając do Żniwiarza głową i dlatego skończył z kosą w łbie.
- Niezmierni fascynaci śmierci.
- Wsookoprawdopodobni samobójcy.  
Fakty potwierdzone:
~~~

Upiory
Gdyby kiedykolwiek okazało się, że twoje niezałatwione sprawy rodzinne są martwe, Upiory to doskonały powód by ponownie zatrudnić adwokata. Można je porównać do tego człowieka, który o wszystkim przypomina sobie po czasie. Tylko, że ten człowiek w tym czasie umarł i jego proces myślowy został spowolniony na jakieś tysiąc lat. W gruncie rzeczy to ożywieńcy, którzy mieli ten nieprzyjemny przypadek, że natura lub inne niezbadane dziwy wszechświata pozbawiły ich ciała chęci do egzystencji. Powracają więc jako niepewnie fizycznie odblaski rzeczywistości i świata kognitywnego, z reguły przybierając się w to, czym według siebie powinni być. Mają pewne skłonności do luminescencji, co  wskazuje według niektórych na pokrewieństwo z latarniami. Jednakże ich drzewo genetyczne zapuszcza też swoje korzenie w samym szkle, dzięki półprzezroczystości i pieniądzach, zważywszy na niepewną egzystencje tu i teraz. Należy też zauważyć, że to jeden z najbardziej poszukiwanych gatunków na Agreście. Zgodnie z pewnymi wielce mądrymi hipotezami nad rzeczami oczywistymi, duchy - przez wzgląd na brak ciała, które zniechęciło się kiepską płacą - tworzą wbitnie wielkie miniaturki czarnych dziur magicznych. A jako że nikt nie chce by twoje samo-mnożące się pieniądze zniknęły z twojego portfela, podwzięto środki zaradcze. Mianowicie zobligowano Śmierć, do jak najprędszego pozbycia się niechcianego generatora czerni, nie żeby już wcześniej nie był zobligowany do usunięcia takich osobników, ale wiecie, to Śmierć. Jak niesie wieść gminna owe dzielne i rozpaczliwe prośby poskutkowały tym, że proitetem każdego Żniwiarza jest posłanie upiora z powrotem w zaświaty.    
Moc: Retrokognicja
Państwo:  Sergos
Plotki:
- Podobno nie mogą przejść przez szkło, ani przekroczyć solnych kręgów.
- Jeśli któryś przez ciebie przejdzie wiec, że  tydzień zwolnienia lekarskiego masz już zapewniony.
- Posiadają ukryte kieszenie z albumami i starymi zdjęciami.
- Są gorsi niż koty, które trzeba włożyć do klatki, gdy chodzi o powrót w zaświaty. To poważna sprawa.
- Nie muszą jeść, ale za to pić! Za te wszystkie lata nieświadomości! Ahoj!

Amanci
Jedna z najbardziej tajemniczych ras na Agreście, i tak, są bardziej tajemniczy niż nawet  twoje koszmary chadzające sobie luzackim krokiem po ziemi i żyjące fikiżanki. Amanci to artyści, aktorzy, którzy nieprzerwanie grają istoty żywe. Ich ciało jest karykaturalne, a całą twarz przykrywa wymyślna maska, bez otworów na choćby oko lub usta. Jedni mówią, że nie ma takiego samego amanta, drudzy, że amanci mogą przybrać czyjąkolwiek formę i głos.
Nie wiadomo skąd przychodzą, wielu podejrzewałoby Krainę Rzeczy Zagubionych, gdyby kraina, ta nie zaginęła zaraz po odnalezieniu. Sam Amanci nigdy nie opowiadają o swoim wcześniejszym życiu, to znaczy przed pierwszym zagraniem przed agrestańską publicznością. Wielu z tej publiczności podejrzewa, że aktorzy nie mają oczu ani ust, a może i nawet nosa! No jak można nie mieć nosa! Spróbujcie sobie to tylko wyobrazić. Straszne prawda? Wielu innych  z publiczności po prostu uwielbia oglądać ich widowiska. Nie mają pojęcia jak tak wspaniale przypominają ich żonę, kiedy wrzeszczy, ale jest to prawdziwe cudowne do oglądania, gdy natychmiast potem umiera na zawał.
Moc: Metamorfoza
Państwo: Sergos
Plotki:
- Nie mają twarzy, płci ani własnego umysłu.
- Nie mogą czytać (to logiczne jeśli nie mają oczu).
- Są zaginionymi postaciami z powieści
- Nie cierpią wody, zmywa im makijaż.
- Tak naprawdę to kosmici.
Powrót do góry Go down
http://agrest.forumpolish.com
 
Rasy
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Agrest :: Studnia wszechwiedzących :: Stara księga-
Skocz do: